Zakupy bezglutenowe wymagają uważniejszego czytania etykiet niż zwykłe zakupy, bo gluten trafia do wielu produktów, w których trudno się go spodziewać. Wyjaśniamy, co oznaczają napisy i symbole na opakowaniach, jak sprawdzić skład i gdzie najczęściej kryje się gluten.
Co oznacza napis „bezglutenowy” na opakowaniu?
Produkt oznaczony jako „bezglutenowy” może zawierać najwyżej 20 mg glutenu na kilogram (20 ppm). Ten próg wyznacza rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) nr 828/2014 i obowiązuje w całej Unii Europejskiej. Te same przepisy dopuszczają określenie „o bardzo niskiej zawartości glutenu” dla produktów zawierających do 100 mg/kg. To nie są oznaczenia zamienne – przy celiakii za bezpieczny standard uznaje się 20 mg/kg.
Przekreślony kłos – po czym poznać oryginalny znak?
Przekreślony kłos to zastrzeżony znak towarowy, którego producent może używać wyłącznie na podstawie licencji. W Polsce przyznaje ją Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej w ramach europejskiego systemu licencjonowania AOECS. Oryginalny symbol jest umieszczony w okręgu, a obok niego widnieje numer licencji z kodem kraju, np. PL-123-456. Licencjonowane produkty podlegają audytom i badaniom laboratoryjnym. Sama grafika kłosa bez numeru albo własne logo producenta z napisem „gluten free” nie są tym samym certyfikatem.
Jak czytać skład produktu bez oznaczenia bezglutenowego?
Zboża zawierające gluten muszą być w składzie wyróżnione, najczęściej pogrubieniem, zgodnie z rozporządzeniem (UE) nr 1169/2011. Na liście alergenów są:
- pszenica, w tym orkisz i pszenica chorasańska (sprzedawana jako kamut),
- żyto,
- jęczmień,
- owies,
- ich odmiany hybrydowe i produkty pochodne.
Owies trafia na tę listę głównie przez zanieczyszczenie pszenicą w uprawie i przetwórstwie. Przy celiakii wybiera się wyłącznie owies oznaczony jako bezglutenowy.
Gdzie najczęściej ukrywa się gluten?
Gluten najczęściej występuje w produktach przetworzonych, w których pełni rolę zagęstnika, nośnika smaku lub składnika panierki. Warto sprawdzać zwłaszcza:
- słód jęczmienny i ekstrakt słodowy – w płatkach śniadaniowych, kawie zbożowej i piwie,
- sos sojowy, który tradycyjnie warzy się z dodatkiem pszenicy,
- kostki rosołowe, sosy w proszku i mieszanki przypraw,
- wędliny, parówki i pasztety z dodatkiem bułki tartej,
- panierki, gotowe pierogi, kluski i dania mrożone,
- słodycze z wafelkiem, batony i lody z dodatkami.
Co znaczy „może zawierać gluten”?
Komunikat „może zawierać gluten” informuje o ryzyku zanieczyszczenia krzyżowego, np. przy produkcji na tej samej linii co wyroby z mąki pszennej. To informacja dobrowolna, bez ustawowego progu, więc nie wynika z niej faktyczna ilość glutenu. Przy celiakii takich produktów lepiej unikać, a przy łagodniejszej nadwrażliwości decyzję warto omówić z lekarzem lub dietetykiem.
Najczęstsze błędy przy zakupach bezglutenowych
- Uznawanie produktów „bio”, „naturalnych” czy „fit” za bezglutenowe – certyfikat ekologiczny nie mówi nic o zawartości glutenu.
- Kupowanie mąki gryczanej, kaszy jaglanej czy płatków bez oznaczenia – surowce naturalnie bezglutenowe bywają zanieczyszczone w młynie.
- Sprawdzanie składu tylko przy pierwszym zakupie – producenci zmieniają receptury.
- Pomijanie przypraw, sosów i dodatków, które zjada się w małych ilościach, ale codziennie.
Czym kierować się przy zakupie produktów?
Najpewniejszym wyborem są produkty z napisem „bezglutenowy” lub z licencjonowanym przekreślonym kłosem i numerem. W pozostałych przypadkach trzeba czytać skład, szukać wyróżnionych zbóż i ostrzeżeń o śladach. Łatwiej o to tam, gdzie produkty bezglutenowe mają wydzielony dział i można zapytać obsługę o konkretną markę – np. w lubelskim sklepie ze zdrową żywnością dobio, który prowadzi też sprzedaż online: https://dobio.pl/. Osoby ze zdiagnozowaną celiakią powinny ustalać dietę z lekarzem i dietetykiem.











